Urodzony w 1984 roku fan czarnych oliwek i kawy z mlekiem. Stosunek do nauki mocno przerywany. Dumny posiadacz kat. B prawa jazdy jak i kat. A w książeczce wojskowej. Jest w stanie wypić litr mleka na „hey now” – liczy na to, że dzięki tej umiejętności zbije kiedyś fortunę.
W czasie wolnym od pracy gram w zespole piosenki żeglarskiej Velbot oraz uczę się grać w Hold’ema i inne odmiany pokera. Przyjmuję również wyzwania w Robale.
Uwielbiam żeglować, tylko jakoś czasu brakuje od paru lat.
Atlantyk czeka i wzywa.

proszę, kolega nie chwalił się blogiem;) bardzo ciekawe te Słowicza przemyślenia:) pozdrawiam:)