Archiwum autora: Michał
Nocne gotowanie
Poparzenie… jest Stopiona plastikowa miska… Jest Placki ziemniaczane z sosem grzybowym… Są Życie jest piękne. Dobranoc
coś o klientach na strony WWW
Film pokazuje wszystko. Nic dodać, nic ująć. Scena obietnic o przyszłym wtorku i kolejnych zleceniach to już przysłowiowa wisienka na torcie.
Potęga ludzkiego umysłu
Do czego jest zdolny ludzki umysł… Bobby McFerrin pokazuje, że przewidywać napewno umiemy i idzie nam to całkiem nieźle. Poniższy film to fragment 2009 World Science Festival a dokładniej wykład pt. „Notes & Neurons: In Search of the Common Chorus.” … Czytaj dalej
Weekendowo
Przedstawienie w Polonii było rewelacyjne. Widok „spalonego” Materny po prostu bezcenny a to co wyprawiał Szyc przechodziło moje pojęcie. Nie mogę opowiedzieć dokładnie co tam się działo, bo tylko zepsuje wam to zabawę… Chyba i tak napisałem za dużo… Gorąco … Czytaj dalej
Trochę kultury
Dla odmiany dzisiaj wybieramy się do teatru – tym razem padło na Polonię i przedstawienie „Krzysztof M. Hipnoza„, które miało premierę 10 lipca. Spektakl polega na „zahipnotyzowaniu” aktora, który pojawi się na scenie obok Krzysztofa Materny. Hipnoza ta polega na … Czytaj dalej
Przedmonitorowy relaks
Czyli małe co nieco niosące przedsmak zbliżającego się weekendu: Poniżej film obejrzany po raz pierwszy u Rafiego: Miłego popołudnia w pracy
Legalność… ach Legalność
Czemu za każdym razem muszę tłumaczyc klientowi, że jak ma system na komputerze, bez dowodu zakupu, bez naklejki z kodem, lub nawet pudełka z licencją to nie można u niego zrobić reinstalacji, bo jest to nielegalne oprogramowanie… Do niektórych nie … Czytaj dalej
Saga biur – epizod 1 – oszust na linii
To był jeden z tych dusznych dni. Pogoda już od dwóch tygodni nie mogła się zdecydować czy chce uprzykrzać życie ulewami powoli zamieniającymi Warszawę w Wenecję czy przerzucając się w klimaty słonecznej i pogodnej Doliny Śmierci. Ostatnie dni wyglądały ciągle … Czytaj dalej
Od zera do blogbohatera
Trochę update’ów, dziwnych działań na linii komputer – serwer i doszło do tego, że treści starych jest tutaj zero. Dla wszystkich stałych czytelników, których były tu rzesze pewnie będzie to niemały szok ale cóż poradzić. Na razie walczę z przywracaniem … Czytaj dalej